Przestrzeń stworzona przez kobiety i dla kobiet…

Przestrzeń stworzona przez kobiety i dla kobiet…

„Kobiecość to zapach ulotny i subtelny, który pamięta się latami.

Kobiecość to piękno… czasem ukryte pod niemodnym ubraniem.

Kobiecość to nieśmiało wychylający się fragment szyi, dekoltu czy uda…”

Hawamajsza

W kolejnej odsłonie Przestrzeni… rozmawiamy z Hawamajszą o pięknie wewnętrznym i zewnętrznym w kobiecości.

W jaki sposób dbasz o swój wewnętrzny wizerunek? Co sprawia, że czujesz się ze sobą dobrze?

Cieszy mnie, gdy jestem postrzegana w taki sposób, w jaki ja sama o sobie myślę. Chcę pokazywać prawdę o sobie, nie zakładać żadnych masek. Chcę być autentyczna ze wszystkimi swoimi zaletami i słabościami. Chcę być tak odbierana, że jestem prawdziwa. Nikogo nie udaję. Pokazanie mojego prawdziwego JA to dla mnie ogromna wartość i czuję się z tym dobrze, gdy inni odbierają mnie taką, jaką naprawdę jestem.

Co chciałabyś najbardziej zmienić w wizerunku zewnętrznym? Jakie atrybuty kobiecości są dla Ciebie najważniejsze? Co mogłabyś przekazać w tym temacie innym kobietom?

Wiem, że jestem doskonała taka, jaka jestem. Kocham i akceptuję swoje ciało i to, jak wyglądam. Jeśli jakieś części mojego ciała fizycznego wymagają jakiejś poprawy to wynika to jedynie z moich zaniedbań, czasem świadomych, a czasem nieświadomych. Chciałabym popracować nad sylwetką, by była bardziej smukła.

Czytaj dalej Przestrzeń stworzona przez kobiety i dla kobiet…

“Przestrzeń stworzona przez kobiety i dla kobiet…”

Kobiecość to siła i delikatność, to moc, której nikt i nic nam nie odbierze.”

(Hawamajsza)

Otwieramy dziś nową przestrzeń dla kobiet i o kobiecości. Myślę, że o męskości też dużo w tej przestrzeni się pojawi. Natomiast dziś fragment rozmowy z kobietą, która – jak określa sama – rodzi się na nowo. Jest nią Hawamajsza. Tak chce być nazywana.

Jakbyś opisała odczucie swojej kobiecości i czy możesz poczuć równowagę?

Myślę, że jeszcze w pełni nie czuję się kobieco. Czuję, że otwieram się w tej sferze. Cieszę się, że jestem kobietą. Cieszę się, że mam kobiecą figurę i atrybuty kobiecości. Lubię swoje ciało, skórę, siebie, ale nie odkryłam w sobie jeszcze tego, co na pewno jest, ale jest w głębi ukryte, zapomniane, niedoceniane. Jeszcze tego w sobie nie odkryłam. Nie odważyłam się, by to w pełni pokazać, nie emanuję tym. Tu nie chodzi o wygląd, ubiór, dodatki czy makijaż. Nie potrafię tego nazwać, to takie sensualne „coś”, co muszę odkryć sama. To takie ziarenko, głęboko zakopane, które muszę znaleźć, podlać, pielęgnować, zadbać o nie, a przy odpowiednich warunkach ono rozkwitnie.

Jaka jesteś dla siebie teraz?

Obecnie jestem dla siebie dużo bardziej wyrozumiała, niż kiedyś. Zaczynam o siebie bardziej dbać, staram się zauważać swoje potrzeby i zaspokajać je.

Czytaj dalej “Przestrzeń stworzona przez kobiety i dla kobiet…”