Przestrzeń stworzona przez kobiety i dla kobiet…

W kolejnej odsłonie Przestrzeni… rozmawiamy z Hawamajszą
o odwadze, autentyczności i spójności.

Odważ się być kobietą taką, jaką jesteś.

Jeśli czujesz, że musisz stoczyć walkę – walcz!

Ale tylko o SIEBIE, nie z sobą i z nikim innym”.

Hawamajsza

 

Czy jesteś autentyczna w tym, co robisz w życiu?
Jak to odczuwasz? Czy jest coś, co chciałabyś zmienić?

Myślę, że zawsze jestem autentyczna, ale nie zawsze swobodna. W pełni jestem SOBĄ, gdy jestem sama albo z osobami, które kocham i mam do nich zaufanie. Zdarza się, że wśród niektórych nowo poznanych osób czuję się bardzo dobrze, ale zawsze potrzebuję mniej lub więcej czasu, by się otworzyć. Nigdy nie udaję nikogo innego. Jestem, jaka jestem. Nie zawsze tak było. Kiedyś bardzo zależało mi na akceptacji innych osób. Robiłam wszystko, by zasłużyć na miano „najlepszej…”. Przypłaciłam to depresją, wyczerpaniem organizmu i życiem pod czyjeś dyktando, nie życiem własnym. Dziś znam swoją wartość. Wiem, że jestem dobrym, życzliwym człowiekiem i mam dobre intencje.

Czytaj dalej Przestrzeń stworzona przez kobiety i dla kobiet…

“Przestrzeń stworzona przez kobiety i dla kobiet…”

Kobiecość to siła i delikatność, to moc, której nikt i nic nam nie odbierze.”

(Hawamajsza)

Otwieramy dziś nową przestrzeń dla kobiet i o kobiecości. Myślę, że o męskości też dużo w tej przestrzeni się pojawi. Natomiast dziś fragment rozmowy z kobietą, która – jak określa sama – rodzi się na nowo. Jest nią Hawamajsza. Tak chce być nazywana.

Jakbyś opisała odczucie swojej kobiecości i czy możesz poczuć równowagę?

Myślę, że jeszcze w pełni nie czuję się kobieco. Czuję, że otwieram się w tej sferze. Cieszę się, że jestem kobietą. Cieszę się, że mam kobiecą figurę i atrybuty kobiecości. Lubię swoje ciało, skórę, siebie, ale nie odkryłam w sobie jeszcze tego, co na pewno jest, ale jest w głębi ukryte, zapomniane, niedoceniane. Jeszcze tego w sobie nie odkryłam. Nie odważyłam się, by to w pełni pokazać, nie emanuję tym. Tu nie chodzi o wygląd, ubiór, dodatki czy makijaż. Nie potrafię tego nazwać, to takie sensualne „coś”, co muszę odkryć sama. To takie ziarenko, głęboko zakopane, które muszę znaleźć, podlać, pielęgnować, zadbać o nie, a przy odpowiednich warunkach ono rozkwitnie.

Jaka jesteś dla siebie teraz?

Obecnie jestem dla siebie dużo bardziej wyrozumiała, niż kiedyś. Zaczynam o siebie bardziej dbać, staram się zauważać swoje potrzeby i zaspokajać je.

Czytaj dalej “Przestrzeń stworzona przez kobiety i dla kobiet…”